Usiądź prosto. Bądź grzeczna. Ładnie wyglądaj. Nie przesadzaj. Nie bądź zbyt głośna. Ani zbyt cicha. Bądź ambitna, ale nie za bardzo. I pamiętaj, dziewczynkom nie wszystko przystoi.
Lista trochę się zmieniła, ale wciąż jest zaskakująco długa.
Kobiety na tej apaszce tworzą układankę. Wyginają się, balansują i przyjmują pozy, którym sprostać mogłyby tylko akrobatki. Wszystko po to, żeby dopasować się do miejsca, które ktoś dla nich przygotował. Sprostać oczekiwaniom. Zasłużyć na akceptację. Wypełnić rolę, którą ktoś wcześniej dla nich napisał.
A dookoła są widzowie. Tłum gapiów gotowych ocenić każdy ruch, skomentować każdy wybór i wytknąć każde potknięcie.
Bo choć świat się zmienia, wciąż nie brakuje pomysłów na to, jaka powinna być kobieta. Jak powinna wyglądać. Jak się zachowywać. Kogo kochać. Czy i kiedy zostać matką. Jaką być matką. Ile pracować. Ile zarabiać. Co wypada jej w wieku trzydziestu, czterdziestu czy sześćdziesięciu lat. Jak żyć, żeby przypadkiem nikogo nie rozczarować.
Tylko że my nie chcemy już żyć według cudzych zasad.
Mamy dość bycia Klaunessami, które w cyrku oczekiwam mają wciąż kogoś zadowalać, zabawiać i spełniać przypisane role.
Jesteśmy wystarczająco duże, żeby same o sobie decydować i stanowić. Nie potrzebujemy kolejnych scenariuszy ani miejsc, które ktoś dla nas wyznaczył. Nie musimy się naginać, żeby się w nich zmieścić.
Możemy zajmować tyle miejsca, ile potrzebujemy. Możemy zmieniać zdanie. Możemy wybierać inaczej. Możemy żyć po swojemu.
Ta apaszka jest manifestem kobiet, które mają dosyć wciskania ich w konkretne role i cudze wyobrażenia o tym, jakie powinny być.
Nasze życie nie jest przedstawieniem pisanym przez innych.
Wystarczy. Naprawdę już wystarczy.
Wszystkie zakupione poszetki zawsze pakujemy w dedykowane im opakowania prezentowe.
Nasze jedwabne poszetki mają ręcznie rolowane brzegi, dlatego tolerancja wymiaru wynosi do 5%.
Lista trochę się zmieniła, ale wciąż jest zaskakująco długa.
Kobiety na tej apaszce tworzą układankę. Wyginają się, balansują i przyjmują pozy, którym sprostać mogłyby tylko akrobatki. Wszystko po to, żeby dopasować się do miejsca, które ktoś dla nich przygotował. Sprostać oczekiwaniom. Zasłużyć na akceptację. Wypełnić rolę, którą ktoś wcześniej dla nich napisał.
A dookoła są widzowie. Tłum gapiów gotowych ocenić każdy ruch, skomentować każdy wybór i wytknąć każde potknięcie.
Bo choć świat się zmienia, wciąż nie brakuje pomysłów na to, jaka powinna być kobieta. Jak powinna wyglądać. Jak się zachowywać. Kogo kochać. Czy i kiedy zostać matką. Jaką być matką. Ile pracować. Ile zarabiać. Co wypada jej w wieku trzydziestu, czterdziestu czy sześćdziesięciu lat. Jak żyć, żeby przypadkiem nikogo nie rozczarować.
Tylko że my nie chcemy już żyć według cudzych zasad.
Mamy dość bycia Klaunessami, które w cyrku oczekiwam mają wciąż kogoś zadowalać, zabawiać i spełniać przypisane role.
Jesteśmy wystarczająco duże, żeby same o sobie decydować i stanowić. Nie potrzebujemy kolejnych scenariuszy ani miejsc, które ktoś dla nas wyznaczył. Nie musimy się naginać, żeby się w nich zmieścić.
Możemy zajmować tyle miejsca, ile potrzebujemy. Możemy zmieniać zdanie. Możemy wybierać inaczej. Możemy żyć po swojemu.
Ta apaszka jest manifestem kobiet, które mają dosyć wciskania ich w konkretne role i cudze wyobrażenia o tym, jakie powinny być.
Nasze życie nie jest przedstawieniem pisanym przez innych.
Wystarczy. Naprawdę już wystarczy.
Wszystkie zakupione poszetki zawsze pakujemy w dedykowane im opakowania prezentowe.
Nasze jedwabne poszetki mają ręcznie rolowane brzegi, dlatego tolerancja wymiaru wynosi do 5%.










Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.